Czy zatem oznacza to, że pozostałe 97% ma ojców zwyrodnialców, z którymi dla własnego dobra mieszkać nie powinny? Bzdura!
Jednak taką właśnie sytuację tworzy społeczny stereotyp, według którego „miejsce dziecka jest przy matce”. Nawet w obliczu decyzji instytucji z założenia sprawiedliwej i niezawisłej, jaką winien być sąd, ojciec z góry stoi na przegranej pozycji! Władza rodzicielska, która w przypadku zdrowej komórki rodzinnej jest idealnie proporcjonalna (często nawet z lekkim wskazaniem na ojcowski autorytet), w obliczu jej rozpadu z urzędu przechodzi na matkę.
Znaczenie roli matki w pierwszych miesiącach życia dziecka jest niepodważalne. Jednak sprawy rozwodowe tuż po porodzie to rzadkość. Obiektem walki o przyznanie prawa do opieki są najczęściej dzieci już świadome, które do prawidłowego rozwoju potrzebują zrównoważonego kontaktu z obojgiem rodziców. Mimo to sąd, nawet na nastolatka, patrzy jak na niemowlę, którego ustawowo należy pozostawić pod opieką matki, bez względu na jej status materialny, warunki mieszkaniowe, sposób prowadzenia się czy nawet poczytalność! Na dobrą sprawę matka nie musi liczyć się z niczym, podczas gdy ojciec musi udowadniać nieskazitelną czystość i wykazywać nieludzką determinację, by mieć choćby czysto teoretyczną szansę widywania swojego dziecka częściej niż raz na miesiąc, nie mówiąc już o stałej opiece. Wystarczy kilka mandatów za złe parkowanie, niewłaściwie dobrana koszula w dniu rozprawy i kochający tata wychodzi na nieodpowiedzialnego niechluja, który na pewno nie zatroszczy się odpowiednio o swoją pociechę.
Psychologowie są zgodni co do faktu, że stałe przebywanie tylko z jednym rodzicem jest niezdrowe dla rozwoju psychicznego młodego człowieka. Zarówno matka jak i ojciec odgrywają istotną rolę w procesie wychowawczym i wyraźny brak stałego kontaktu z jednym z rodziców, w dorosłym życiu owocuje problemami emocjonalnymi i brakiem poczucia ról społecznych kobiety i mężczyzny. Dlatego coraz powszechniejszy na świecie staje się model naprzemiennej opieki. Dziecko spędza tyle samo czasu z obojgiem rodziców, mieszkając raz u jednego raz u drugiego.
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojców promuję opiekę naprzemienną, podkreślając że nie faworyzuje ona żadnego z rodziców. Psychologowie zgodnie stwierdzają, że w obliczu rozpadu rodzinny ten model opieki jest dla dziecka najlepszy.
Niestety Polski system prawny nie przewiduje takiej możliwości, w myśl panujących przepisów sąd musi zdecydować z kim dziecko będzie mieszkało na stałe. Jedyne co w tej sytuacji pozostaje ojcu to nieraz rozpaczliwe mediacje z byłą żoną. Jednak dobrowolne porozumienie się zwaśnionych rozwodem stron, nawet dla dobra dziecka, często jest utopią. Bardzo często kobieta traktuje ograniczanie kontaktów dziecka z ojcem jako rodzaj zemsty na byłym partnerze, jako sposobność do jego szykanowania. Ułatwia jej to obowiązujące w Polsce prawo.
Poważnym problemem jest jawne faworyzowanie kobiet podczas przyznawaniu praw opieki nad dzieckiem, które daje kobietom szerokie możliwości nadużyć i manipulowania dzieckiem! Bardzo często dziecko traktowane jest przez kobiety w sposób instrumentalny jako argument przetargowy w rozgrywkach z byłym partnerem.
W przypadku opieki nad dzieckiem, polskie prawo jest przestarzałe, a w dodatku pełne luk
i nieścisłości sprzyjających dyskryminacji ojca. Wynika z niego co prawda, że władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, niezależnie od tego czy są małżeństwem, czy razem mieszkają itp. Próżno jednak szukać jasnej prawnej definicji owej „władzy rodzicielskiej”. Aktualnie panujący w naszym kraju system prawny nie wymusza na rodzicach kompromisu, dla dobra dziecka.

Liczba rozwodów w naszym kraju sukcesywnie rośnie, w 2000 roku rocznie rozwiodło się niewiele ponad 42.000 par, w 2007 już 65.000. Wraz z ilością rozwodów rośnie również liczba mężczyzn stających w obliczu jawnej dyskryminacji, na którą niestety w naszym kraju panuje póki co przyzwolenie zarówno prawne jak i społeczne. Niestety w tej niekończącej się wojnie płci, najbardziej cierpią nasze dzieci.
Dlatego dziś w Międzynarodowym Dniu Ojca stawiamy sprawę jasno: dość dyskryminacji nas mężczyzn w niezbywalnym prawie do godnego ojcostwa!
Na www.MenForum.pl inicjujemy ogólnopolską akcję na rzecz równouprawnienia mężczyzn! Działajmy na rzecz zmiany prawa, na rzecz zmian w obowiązującym Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym!
Komentarze (19)
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
No i strzelił se MENFORUM w noge!
ten artykul ma puente glupsza niz ustawa przewiduje
Jezeli juz tak apelujemy, to ja rowniez sobie pozwole:
Nie czytaj ksiazek przy jedzeniu!!!
Przestancie pić mężczyźni.
Dlaczego? Dlatego,że kobiet w naszym kraju jest już dużo więcęj i nawet ''demokratycznie'' głosując na partie polityczne-nie mamy już szansy wygrać. Niech żyje islam i przyjdzie do naszego kraju jak najszybciej. Dopóki istnieją jeszcze normalne małżeństwa i rodziny.
PS: nie mam do was nic Kobiety, poprostu nie powinnyście mieć prawa wyboru jakoże jesteście istotami zmiennymi i niezdecydowanymi.
Przez wieki były tradycje i normalne rodziny, w tej chwili w tym połświatku wszystko to poprostu ginie.


















Gwar
Wykop
Del.icio.us
Google
Facebook











