Jakby się dobrze zastanowić to żadne odkrycie, bo rzeczywiście większość facetów, którzy idą do baru się upić, kończą wieczór w łóżku z nowo poznaną kobietą (niestety, nie zawsze atrakcyjną). Nie brakuje też mężczyzn, którzy wszystkie kontakty seksualne, jakie im się przytrafiły, zawdzięczają temu, że byli pijani, bo na trzeźwo nie mieli śmiałości w ogóle podejść do kobiety.
Ale nieważne, skupmy się na tym, że wreszcie zostało to naukowo udowodnione, a to dla nas potężna broń. Nareszcie skończą się narzekania naszych żon, kochanek i narzeczonych, że za dużo czasu spędzamy w barach. Teraz przed wyjściem do pubu widząc groźne spojrzenia naszych ukochanych oczu, możemy hardo i z pełnym przekonaniem odpowiedzieć: „Ależ kochanie, ja idę się upić, aby poprawić jakość naszego pożycia. Pamiętaj, każdy kieliszek wódki wlewam w siebie tylko po to, abyś była zadowolona”.
Można też delikatnie zasugerować naszej drugiej połowie, że jeśli ma ochotę na romantyczny wieczór, to powinna zadbać, aby w domowej lodówce czekał na nas czteropak piwa. Jak poczuje się oburzona, zawsze mamy w ręku naukowe dowody.
Jeśli zaczniecie przesadzać z alkoholem i Wasza kobieta zacznie Wam sugerować zerwanie z nałogiem, zapisanie się do klubu AA albo coś w tym stylu, to znów trzeba się odwołać do wyników badań australijskich naukowców. Podobno największe problemy z erekcją mają ci faceci, którzy uzależnili się od alkoholu i nagle przestali pić. Jak powiecie to swojej ukochanej, to nigdy w życiu nie pozwoli Wam przestać pić.
Podsumowując, Panowie, życzę miłego picia i pożycia! Na zdrowie!
Czytaj też: Pijacki stosunek
Ustaw jako ulubiony
Zakładki
Wyślij mailem
Wyświetleń: 7131
Komentarze (12)
lubie seks po wódce !!!
mam dziki apetyt na seks ja tylko wypije parę drinków, moje dziweczyna ucieka...ale zawsze ją dopadnę !!!
Naukowe dowody?
Nie zauważyłam, aby autor artykułu przytoczył jakiekolwiek naukowe dowody? A chętnie się z nimi zapozanm, skoro zamiast gderać mam "tylko" jęczeć ;-)
przyjemne z pozytecznym?
No na pewno to przyjemniejszy sposob niż łykanie penigry, choc ta druga jest jednak chyba skuteczniejsza
)
) Aktywność a jakość?
Czy mi się tylko wydaje, czy "aktywność seksualna", która faktycznie jest większa u pijących, niż u abstynentów, ma niewiele wspólnego z jakością życia seksualnego, które autor przywołuje w (przed)ostatnim akapicie? Aktywność to ilość stosunków, a nie ich jakość...
Och ten artykół to racja w połączeniu z miłością!!!
Mój mężczyzna wypijajac 2-3 piwka przed snem dostaje takiej mocy że z chęcia bym sie schowała bo po 2 godzinnym sexie oczywiście juz po grze wstepnej niemam siły nawet oddychać a wtedy naprwde jest lepiej niż można sobie wyobrazić zarówno ilość i jakośc jest więcej niż da się opisać!!!!!!! 

))


)) a co na to abstynenci
coz za glupoty..zamiast zachecac ludzi do abstynencji .. mezczyzni musza sie utwierdzac w swoich nalogach..rozumiem ze to nie atrykul profilaktyki uzaleznien..podniecenie,,orgazm...od wiekow sa nieodzownym ludzkim odruchem,uzywki i inne bzdury to tylko dowod jak jestesmy slabiw XXI wieku.. a my chcemy silnych mezczyn,wojownikow..nie podpitych bywalcow knajp..drink,fajnie,ale bez przesady..pozdrawiam nie pijacych seksocholikow.
Ja słyszałem wręcz odwrotne opinie
że alkohol powoduje właśnie te problemy, dlatego podobnie jak ygus uważam, ze kuracja penigrą byłaby skuteczniejsza.
to wszystko bzdura
to co piszecie na tym forum to czysta glupota od alkocholu zazwyczaj nie staje penis gdysz krew robi sie rzadsza :/ poczytajcie najpierw ksiazki a pozniej wypisujcie takie glupoty na forum
ekspertka?
rozumiem, ze niejednokrotnie doświadczyłas tej sytuacji?? niezależnie od tego, co przeczytałaś w jakichś anonimowych książkach, jako własciciel penisa powiem Ci, ze to zalezy od osoby. jednym rzeczywiście alkohol dodaje tylko pary w łóżku a innych osłabia tak, że nawet najgoretsz gra wstępna nie pomoże..


















Gwar
Wykop
Del.icio.us
Google
Facebook











