Doda może tylko pomarzyć o takiej sławie, jaką cieszyła się w połowie lat 90. Shazza – egipska bogini estrady, której fryzura zainspirowała ponoć nawet ówczesną Pierwszą Damę:
!!WARN_FL!!
W modzie były hawajskie koszule, białe spodnie i fryzura na „czeskiego piłkarza” – klasyczny przykład to wokalista zespołu Akcent:
!!WARN_FL!!
W powyższym kawałku warto zwrócić uwagę na tekst:
„I w pałacu zamieszkamy twym,
W Twych komnatach będę służył Ci,
I na zawsze mą królową Ty,
Ja od dzisiaj chcę uwierzyć w sny.”
Aż trudno uwierzyć, że tych wynurzeń zboczeńca o sadomasochistycznych upodobaniach słuchały dzieci! Szatan przyszedł jednak w przebraniu anioła, bo członkowie czołowych kapel disco polo na ogół sprawiali wrażenie grzecznych chłopczyków. W ich tekstach nie brakowało jednak ostrych, szowinistycznych tekstów:
„Młodziutkie panienki
wprost jedzą mi z ręki
Wciąż się do mnie kleją
Na mój widok mdleją” (Redox „Życie kawalera”)
„Nie da Ci tego żona, nie da kufelek piwka
Co może dać Ci dzisiaj Sąsiadka z naprzeciwka.” (Toples – „Sąsiadka”)
Oczywiście wytworzyły się podgatunki – pojawiło się disco polo w wersji biesiadnej, cygańskiej, a także humorystycznej opartej na zabawnych tekstach kabaretowych (tu brylowali m.in. Bohdan Smoleń, Stan Tutaj, Antoś Szprycha). Osobliwością sceny muzycznej był zespół Casanova – kolesie w skórach, z gitarami, śpiewający jak trzynastolatkowie przed mutacją – zresztą to trzeba zobaczyć:
!!WARN_FL!!
Teledyski to właściwie temat na osobny artykuł. Twórcom nie brakowało fantazji i rozmachu realizacyjnego – zwróćcie uwagę na takiej perełki jak twórczość grupy Tarzan Boy:
!!WARN_FL!!
Od samego początku disco polo miało licznych przeciwników – trwała wręcz nagonka na osoby, które przyznawały się do słuchania tego rodzaju muzyki. Disco polo zyskało opinię muzyki, której słucha się tylko we wsiach i małych miasteczkach. Doszło do tego, że niby nikt nie był fanem disco polo, ale jakoś każdy znał największe hity na pamięć (trochę jak z prezydenturą Kaczyńskiego, który wygrał wybory, choć kogo nie zapytamy, twierdzi, że na niego nie głosował).
Pod koniec lat 90. Polacy zaczęli słuchać innej muzyki – dance, hip-hop, techno, a po zdjęciu z anteny programów z teledyskami, rynek wyraźnie się załamał – przetrwały tylko zespoły o najsilniejszej marce jak Boys czy Akcent. Od kilku lat disco polo jednak powraca. Choć estetyka utworów jest do bólu prostacka i kiczowata, to paradoksalnie to jest ich największa siła. Traktujemy je jako pastisz podobnie jak lata 80. Karierę przez duże K kontynuuje zespół Boys – autorzy szlagieru „Jesteś szalona”, którzy podążają za najnowszymi trendami i dziś prezentują się jak klasyczny boysband. Do tego śpiewają o imprezach i wyrywaniu lasek, a w teledyskach występują obwieszeni złotem w wypasionych furach i otoczeni pięknymi dziewczynami – hip-hop normalnie!
!!WARN_FL!!
Łatwiej sobie wyobrazić polskie wesele bez oczepin niż bez zagrania „Jesteś szalona” – hitu, które poznają kolejne pokolenia, czego nie można powiedzieć o przebojach Górniak, Kozidrak, czy „supergrupy” Łzy. Może więc przestańmy się wypierać, że lubimy disco polo, bo to nasze prawdziwe dziedzictwo narodowe, opiewające wszystko, co w naszym kraju najpiękniejsze. Oto dowód:
!!WARN_FL!!
Ja już zapuszczam dywanik z tyłu głowy i przeszukuję szafę w poszukiwaniu swojej hawajskiej koszuli.
Ustaw jako ulubiony
Zakładki
Wyślij mailem
Wyświetleń: 5489


















Gwar
Wykop
Del.icio.us
Google
Facebook











