W czasach, kiedy „Głębokie gardło” biło rekordy popularności, a koniunktura na pornografię rosła w zastraszającym tempie, w „różowej” branży panowało przeświadczenie, że wkrótce dojdzie do wielkiego połączenia z kinem masowym i sceny „XXX” zaczną pojawiać się w normalnych „hollywoodzkich” produkcjach.

Teoria ta na szczęście się nie sprawdziła (nie licząc kilku wyjątków) i sex na srebrnym ekranie pozostał, dystyngowany i pruderyjny. Nie zmienia to faktu, że od czasu do czasu pojawią się bardzo gorące sceny, które nie jednokrotnie sprawiają, że w gruncie rzeczy, słaby film, zarabia duże pieniądze dając możliwość zobaczenia „w akcji” światowych obiektów pożądania. Trudno w dwucyfrowym zestawieniu zawrzeć wszystkie, najbardziej frywolne momenty w historii kina. Dlatego w poniższym rankingu, pod hasłem „10 najgorętszych scen łóżkowych”, brane pod uwagę były sceny, które pokazują zwyczajny sypialniany seks.
10. „Droga Przez Piekło” (Jennifer Lopez i Nick Noltie) – Lopez zawsze stroniła od scen rozbieranych, nawet jeśli już brała rolę, która zawierała akt miłosny, jak choćby w „Pociągu z forsą” to zazwyczaj nie eksponowała swoich wdzięków. Jednak Oliver’owi Stone’owi, nie była w stanie odmówić i chociaż w wywiadach żali się jak trudne było to dla niej, to wraz z Nick’iem Noltie’em (grającym notabene ojca jej bohaterki), pokazała dawkę ostrego, kazirodczego seksu. Stone wiedział co robi, bo kilka lat później J.Lo. zrobiła oszałamiającą karierę muzyczną, a film przeżył drugą młodość, bo znalazło się wielu takich, którzy chcieli zobaczyć te 10%, które zasłaniała słynna zielona sukienka.
9. „Złodziej Życia” (Angelina Jolie i Etan Hawke) – Jakiś czas temu najbardziej pożądana kobieta świata, uświadomiła sobie, że za kilka lat jej wielonarodowościowa grupka pociech, może czuć się nieco zawstydzona, widząc swoją kochaną mamę, biegającą topless po ekranie. Efektem tego było, oświadczenie, w którym „Angie” ogłosiła światu, że nie rozbierze się już na ekranie. Zanim jednak je wydała, zdążyła zagrać w filmie „Złodziej Życia” i zaliczyć ostry numerek z psychopatycznym mordercą, który zaczyna się na ścianie, a kończy w pościeli, po drodze zaliczając jeszcze komodę.
8. „Brązowy Królik” (Chole Sevigny i Vincent Gallo) – Jedna z bardziej dosadnych scen w historii kina. Niezależny, nakręcony przez Vincenta Gallo film, przeszedłby zupełnie bez echa, gdyby nie fakt, że znalazło się w nim ujęcie, w którym Chole Sevigny (tak w filmie jak i prywatnie dziewczyna Vincenta), zaspokaja głównego bohatera po francusku. Oczywiście fellatio nie jest w kinie żadną nowością, ale pokazanie członka we wzwodzie, już tak. Dlatego pamiętajcie drogie dzieci, jeżeli chcecie by wasza niezależna produkcja, zyskała światowy rozgłos, nie zapomnijcie umieścić w niej sceny z nabrzmiałym prąciem, najlepiej niech nabrzmiewa w czyichś ustach.
7. „Dzikie Żądze” (Denise Richards, Neve Cambpell i Matt Dillon) – Gdybym znalazł się w celi śmierci, to zapytany o ostatnie życzenie powiedziałbym: Butelka szampana, Denise Richards i Neve Cambpell. Jedna jest niegrzeczną dziewczynką z patologicznej rodziny, a druga rozpuszczoną i zepsutą, księżniczką z dobrego domu, jednak obojgu natura nie poskąpiła urody, czy można sobie wyobrazić lepszy trójkąt?
6. „Nieodwracalne” (Monica Bellucci i Vincent Cassel) – Film z odwróconą fabułą, a zatem scena pościelowych igraszek, dwójki głównych bohaterów, znajduje się na szarym końcu. Wielu może do niej nie dotrwać, bo wcześniej jesteśmy świadkami niezłej makabry. Mimo wszystko uważam, że warto przetrzymać oglądanie gwałtu analnego, prostytutki machającej penisem i masakrowanie czaszki przy pomocy gaśnicy, bo w nagrodę Monica Bellucci nie pozostawia przed nami żadnych tajemnic i pozwala oglądać się przez dobrych kilka minut, w kostiumie Ewy.
5. „Nagi Instynkt” (Sharon Stone i Michael Douglas) – Tutaj chyba wiele wyjaśniać nie trzeba. Seks bomba przełomu dekad 80/90 w roli nimfomanki, psychopatki. Sharon od scen łóżkowych nie stroni, tu warto wymienić takie tytuły jak „Szybcy i martwi”, „Silver” czy „Specjalista”, jednak „Nagi Instynkt” to zdecydowanie „wisienka na torcie”, jej kariery, czy jak kto woli „szpikulec pod poduszką”. Ważne żeby wiedzieć, kiedy przestać, dlatego mam nadzieję, że na trzecią część tej serii, Stone się już nie odważy.
4. „Lucia i Sex” (Paz Vega i Tristan Ulloa) – Jako, że już w tytule pojawia się słowo „sex”, nie trudno zgadnąć, iż nie jest go w tym filmie mało. Główna bohaterka, wspomina swój namiętny związek z pewnym pisarzem, kamera wielokrotnie ląduje w sypialni, jednak kluczowa jest scena, w której grająca tytułową Lucie, Paz Vega pobudza swojego partnera przy pomocy dłoni, penis we wzwodzie, jeszcze bardziej wyeksponowany niż to było w „Brown Bunny”. Fani urody latynoskiej aktorki, zapewne widzieli tę scenę tysiąc razy.
3. „Ostatnie Tango w Paryżu” (Maria Schneider i Marlon Brando) – Pierwszą trójkę otwiera film, który pojawia się w każdym możliwym zestawieniu o erotyce w kinie. Wariacja na temat, anonimowego seksu z nieznajomą spotkaną na ulicy, w wykonaniu Bertolucciego, obfituje w liczne sceny miłosne. Wokół sceny z udziałem Schneider i Brando, krąży legenda, że stosunek w niej pokazany, wcale nie był udawany, lecz odbywał się naprawdę. Powszechnie wiadomo, że każda legenda ma w sobie ziarnko prawdy, więc na planie na pewno było gorąco.
2. „Desperado" (Salma Hayek i Antonio Banderas) – Scena, którą można oglądać bez końca. Salma w roli niewiarygodnie ponętnej właścicielki księgarni, opiekuje się pokiereszowanym „el mariacim”, a napięcie seksualnie między nimi rośnie z każdą chwilą. Świetna reżyseria w wykonaniu Rodrigueza, który wykreował niesamowity klimat, upalna noc, świece, gitara, ostroga przetaczająca się wolno po pośladkach Caroliny i kolejno przerabiane pozycje kamasutry, uff aż ekran paruje.
1. „Czekając na wyrok” (Halle Berry i Billy Bob Thornton) – Scena absolutnie kultowa. Czarnoskóra piękność, do tej pory raczej grzeczna na ekranie, tym razem porzuca wszelką pruderię i przekonuje zdeklarowanego rasistę, że w seksie nie ma miejsca na konserwatywne poglądy. Bardzo długa i ostra scena, ukazująca szybki i nieokiełznany stosunek między rasowy, z udziałem jednej z najbardziej pożądanych kobiet świata, a prywatnie pierwszej w historii czarnoskórej aktorki, która otrzymała Oskara, zgadnijcie, za jaki film go dostała? No właśnie nawet „dziadkom” a Akademii Filmowej, coś drgnęło.

















Gwar
Wykop
Del.icio.us
Google
Facebook











