poleca.jpg wykop.jpg
top69.jpg
męski luksus
ciekawostki.jpg
Vademecum zdobywcy
Szybka Piłka
Prezenty
crimestory.jpg
Gadżety
Partnerzy!!WARN_FL!!
Menforum.pl > rozrywka > film > 10 najbardziej irytujących rzeczy, jakie ludzie robią w kinie
10 najbardziej irytujących rzeczy, jakie ludzie robią w kinie
autor: Michał Czerniak   
Niedziela, 12. Lipiec 2009 13:00

Wszyscy lubimy chodzić do kina, fajnie jest pogapić się na efekty specjalne na wielkim ekranie, posłuchać świszczących za uszami wystrzałów i obejrzeć film bez przerw na reklamy. Osobiście wolę takie seanse, gdzie na sali jest maksymalnie 15 osób, wtedy wiem, że będzie spokojnie, nikt nie będzie się wychylał. Na dużych seansach ludzie z jednostek, zamieniają się w tłum, a tłum rządzi się swoimi prawami, w tłumie zawsze znajdzie, się ktoś, kto nie wie, że w kinie pewnych rzeczy robić po prostu nie wypada. Mój ranking 10 najbardziej wkurzających zdarzeń prezentuje się następująco:

10. Podrzucanie przedmiotów w górę.
Rzadkość, ale zdarza się. Zabawa typowa dla zorganizowanych grup dziecięcych, to też najczęściej występuje na dziennych seansach, filmów animowanych lub komedii familijnych, no i oczywiście ekranizacje lektur. Siedzisz sobie spokojnie, czekasz aż zgaśnie światło, a tutaj ni z tego ni z owego, robi się zamieszanie, bo w drzwiach sali pojawia się grupa 30 dzieciaków. Pod osłoną mroku, w przewadze liczebnej, uzbrojeni w chrupki, soczki i różne części garderoby, tylko czekają na odpowiedni moment. Nie wiem co jest zabawne w rzucaniu czapką albo chrupkiem do góry i patrzeniu jak na ekranie pojawia się cień, jeszcze rozumiem jakieś zwierzątka z dłoni robić, ale chrupki? W dodatku nigdy nie wiadomo gdzie ta chrupka spadnie, chrupka nie wybiera, nikt nie jest bezpieczny.

9. Spóźnianie się.
Rzecz zupełnie ludzka. Po to są zwiastuny, żeby ludzie mogli się trochę spóźnić bez konsekwencji, ale kiedy ktoś wpada 30 minut po rozpoczęciu filmu i przez następne 5 łazi po sali tam i z powrotem, szukając swojego miejsca, to jest już trochę przesada. Podobno, kobiety (zwłaszcza blondynki), celowo spóźniają się na różne imprezy, kiedy chcą żeby wszyscy zobaczyli ich nową kreację, ale w kinie jest ciemno, wiec ten trik nie działa drogie Panie. Jaki zatem jest sens, spóźniać się i nie widzieć początku filmu, za którego obejrzenie, zapłaciło się 15 zł? Też nie wiem.

8. Dzieci.

Na szczęście większość filmów ma restrykcje wiekowe, ale nie wszystkie. Dzieci same w sobie nie są niczemu winne, one po prostu są dziećmi. Winni są bezmyślni rodzice, którzy zamiast zabrać dziecko na jakiegoś „piksara”, targają go na wieczorny seans na przykład „Spidermana” albo jakiejś przygodówki. Najpierw go targasz, a potem jak robi ci siarę, przy okazji irytując resztę sali, głupimi odzywkami i pytaniami, to zaczynasz na niego wrzeszczeć, trzeba było pomyśleć! Dzieciom „normalnych” filmach po prostu się nudzi, więc zaczynają kombinować, albo chcą do ubikacji, albo chcą popcorn, albo pić, zaczynają się wiercić i szukać sobie zajęcia. Bierzesz dzieciaka na bajkę i wciąga go tak, że zapomina o pęcherzu, żołądku i całym świecie, siedzi dwie godziny i tylko co jakiś czas trzeba mu nadmiar śliny obetrzeć.

7. Chrupanie, mlaskanie i szeleszczenie
Zajadanie w kinie to jest normalka, nie mam pretensji, sam często to robię, ale zajadanie to jest, mały popcorn, orzeszki w czekoladzie, jakiś tam cukierek ewentualnie. Jak widzę ludzi targających w jednej ręce trzy kilogramową paczkę chipsów, w drugiej mega kubek popcornu, w zębach udko z kurczaka, a na sznurku ciągną jeszcze za sobą mały wózeczek z beczułką coli, to scyzoryk się w kieszeni otwiera. Jak jesteś głodny to idź do restauracji, na pizze, albo zostań w domu i sam sobie coś przyrządź, ale po cholerę, przynosisz do kina wałówkę? Szczytem było dla mnie, jak na jednym z seansów, ktoś przytargał sobie pizze. Ludzie przychodzą oglądać film, a nie gapić się jak jesz. I jeszcze te szeleszczące opakowania, groza! Człowiek bez jedzenia wytrzymuje tydzień, dwie godziny to nie jest jakieś wielkie wyzwanie.

6. Wysocy ludzie

Wiem, wiem, tacy się rodzą, to nie jest ich wina i tak dalej. Nie winię nikogo o wzrost, zarzucam jedynie brak mózgu. Głowy sobie nie skrócisz, ale możesz jej użyć do myślenia dla odmiany. Jesteś wysoki? To siadaj z przodu, nie mówię w pierwszym rzędzie, ale chociaż tak w połowie, ze względu na wzrost i tak nie będziesz musiał patrzeć w górę, a ludzie siedzący za tobą, zobaczą coś więcej niż pryszcze na twojej szyi i łupież na kołnierzyku. Druga sprawa, jeżeli jesteś wysoki nie zapuszczaj afro. Nie grasz w NBA, lata 70 się skończyły, nawet nie jesteś czarny, wiec zrób światu przysługę i nie przekraczaj 5 milimetrów. Właściwie to jest to jeden z najmniejszych problemów. Niby ludzie są po prostu wysocy, nie są chamscy, nie mlaskają, ale o ile chama można napomnieć, a gdy stawia opór zrobić mu wstyd przed resztą sali, to na wysokich nie ma rady, siądziesz niefartownie i już możesz rezerwować bilet na kolejny seans.

5. Kaszel, kichanie, smarkanie.
Jesteś chory, nie idź do kina, siedź w domu, pij syrop, jedz witaminki, postaw sobie bańki, cokolwiek. Jak się wyleczysz to sobie obejrzysz, pomijam już rozsiewanie zarazków, jak na tej reklamie, gdzie gość kicha i jest zbliżenie na wystrzeliwane przez niego zarazki, zresztą scena zapożyczona z filmu „Epidemia” z Morganem Freemanem. Głównie chodzi o to, że kaszel jest wkurzający, smarkanie publiczne to już trochę „fo pa”, a wychodzić co 5 minut, żeby się wysmarkać nikt nie będzie.

4. Siadanie na nie swoim miejscu.
Nie byłeś na tyle cwany żeby sobie wcześniej zarezerwować bilet? To teraz nie udawaj „warszawiaka”, tylko siadaj grzecznie na swoim miejscu! Nie po to ktoś sobie zadał trud i ponumerował te miejsca, żebyś teraz sobie wybierał gdzie ci wygodniej. Nienawidzę jak ktoś siedzi na moim miejscu, podchodzisz i „przepraszam, siedzi Pan na moim miejscu”, nie robisz nic złego, po prostu próbujesz usiąść na miejscu, za które zapłaciłeś, ale robi się zamieszanie, wstający krzywo się patrzą, wywracają oczami, zbierają swoje chipsy, kurtki i zaczynasz się czuć winny, że zrobiłeś zamieszanie, choć tak naprawdę to oni złamali zasady etyki i dobrego wychowania i nawet nie przeproszą. Na dzień dobry popadam w paranoję i już pierwsze 30 minut filmu popsute, co gorsza pojawia się żądza rewanżu, wiec następnym razem to ty siadasz na czyimś miejscu.

3. Głupawy śmiech.
Pierwszą trójkę otwiera głupawy śmiech. Tak, zdarza się, że film jest śmieszny, czasami jest tak śmieszny, że cała sala traci panowanie nad sobą, wtedy wszyscy się śmieją i jest ok. Nie jest tak jednak zawsze, czasami film jest przeciętnie śmieszny, ludzie chichoczą, ale nie turlają się po ziemi ze śmiechu. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuciem humoru idealnie dopasowuje się do poziomu film, 50 osób się uśmiecha, jedna dostaję głupawki i się drze. Nie kontrolowany śmiech zawsze brzmi źle, jak wszyscy się śmieją, nikt nie zwraca uwagi, ale jak jedna osoba rży to wychodzi na debila, bo po pierwsze, z czego się cieszysz, jak aż takie śmieszne to nie było, a po drugie jak można mieć taki głupi śmiech. Jeżeli naturalnie nie rozróżniasz, gagu zabawnego od powalającego, to opanuj się na początku filmu i zobacz jak inni reagują, można też się śmiać po cichu, są różne techniki.

2. Komentarze

Jest tylko jedna rzecz, która irytuje mnie bardziej niż komentarze, ale na razie skupmy się na nich. Czy naprawdę aż takie emocje targają ludźmi przy oglądaniu filmów, że muszą je wyrazić, tak głośno, że cała sala słyszy? Czy może jest to chęć błyśnięcia, w anonimowym tłumie? A może symptom braku poczucia obciachu? Stawiam na to trzecie. Gdybym chciał posłuchać komentarzy, to bym sobie mecz w telewizji obejrzał, nikogo nie interesują twoje spostrzeżenia i beznadziejnie nie śmieszne uwagi! Więc zachowaj je dla siebie, albo szepnij na ucho osobie, z którą jesteś na seansie, ale reszcie daj spokój, bo może spotkać cię kara i pogrążony w irytacji widz z sąsiedniego rzędu, przywali ci taką ripostą, że na pięć lat się zamkniesz w sobie. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że nie można wytrzymać na filmie nie mieląc, ale żeby nie umieć się zamknąć na 2 godziny to już przesada. Powinno się wyłapywać te osoby, robić im zdjęcia, i przed wejściem na sale umieszczać wielkie plakat, z fotką i komentarzem w cudzysłowu.

1.    Rozmowy
And the winner is....

No oczywiście, rozmowy. Rozmowy na cały głos, bo przecież trzeba przekrzyczeć dźwięk filmu i o wszystkim tylko nie o filmie, bo kogo on właściwie interesuje, skoro tyle jest tematów do obgadania. Czy salę kinową można pomylić z barem? Albo z kawiarnią? A może z klubem dyskusyjnym? Po to gaśnie światło, a dźwięk jest nastawiony tak głośno, żeby siedzieć i oglądać, a nie nawijać o dupie marynie. Rozmowy są notoryczne, w czterech na pięć seansów, trafiają się gaduły, skąd się biorą ci ludzie? Nie wiem, ale najgorsze, że jest ich tak dużo. Zazwyczaj jest to tak, że siedząc i czekając na zgaśnięcie światła, się gada, bo co innego robić, temat się rozkręca więc potem na zwiastunach jeszcze się gada i na początku filmu trochę. Statystycznie te rozmowy kończą się w pierwszych 3 minutach filmu, ale oczywiście są ludzie, którzy nie potrafią się nie odzywać. Dla mnie to jest kinowe chuligaństwo, dyskutantów powinno się łapać, zgarniać na dołek, potem sąd 24-cztero godzinny i zakaz wejścia do kina na rok, albo dwa.

Jeżeli któraś z wyżej wymienionych sytuacji opisuje, twoje zachowanie w kinie, to bardzo możliwe, że jesteś wieśniakiem. Kino nie jest teatrem, nie trzeba być w garniturze, nie trzeba kupować programu, kino to rozrywka, ale też miejsce publiczne, wiec pewne zasady obowiązują, by żyło się lepiej, wszystkim.

 

Komentarze (5)

...
sama prawda!!!!
sana , listopad 17, 2007
...
trafiłeś w samo sedno...
atram , listopad 20, 2007
...
Podaję dalej!
colo i xial , grudzień 25, 2007
...
Może trochę w tym racji jest ale nie wszystko...po co czepiasz się wysokich ludzi nienawidzę w kinie siedzieć na początku ani w środku lubię miejsca z tyłu jak ci coś przeszkadza to usiądź sobie w pierwszym rzędzie na pewno nikt ci nie zasłoni.. reszta może być...
Mati , lipiec 14, 2009
...
PO JAKĄ PIZDE CZEPIASZ SIĘ WYSOKICH LUDZI ??smilies/cry.gif ...
reszta OK...
.... Paulina... , listopad 22, 2009

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy


smaller text tool iconmedium text tool iconlarger text tool icon
 


Męski świat | Poradnik dla mężczyzn | Porady mężczyzn | Serwis informacyjny dla mężczyzn | wywiady z gwiazdami | Atrakcyjne kobiety | Gadżety dla facetów | Męski portal | Menforum.pl
Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.