poleca.jpg wykop.jpg
ero_prawa.jpg
top69.jpg
męski luksus
ciekawostki.jpg
Vademecum zdobywcy
Szybka Piłka
Prezenty
crimestory.jpg
Gadżety
Partnerzy!!WARN_FL!!
Menforum.pl > militaria > Rosyjscy zabójcy ze SPECNAZ
Rosyjscy zabójcy ze SPECNAZ
autor: Krzysztof Stecki   
Środa, 28. Styczeń 2009 11:00
Specnaz – nazwa budząca grozę u jednych i politowanie u drugich. Co ciekawe – nie ma w Rosji jednostki o takiej nazwie. To zbitka rosyjskich słów, tłumaczonych na Polski „specjalne przeznaczenie” (Specjalnoje Naznaczenije).

Potocznie Specnazem nazywa się wszystkie rosyjskie i wcześniej radzieckie siły specjalne. Ich historia jest bardzo długa. Pierwsze radzieckie jednostki specjalne wysłano w 1936 roku do Hiszpanii, by podczas wojny domowej trenowały skrytobójstwo i likwidację niewygodnych ludzi. Oczywiście najczęściej ich ofiarami padali ci, którzy walczyli po tej samej, komunistycznej stronie barykady, ale niekoniecznie podobał im się radziecki, moskiewski porządek świata.

W Hiszpanii egzamin został zdany. Ale zanim Stalin ruszył na podbój świata – ubiegł go Hitler, który przejrzał jego zamiary i na swoją zgubę zaatakował pierwszy, ratując resztę Europy przed Armią Czerwoną, która po pierwszych klęskach zdołała do 1945 roku dojść tylko do Berlina. Nie udało się jawnie – Stalin postanowił więc, że rozbroi wolny świat podstępem. Dlatego po zakończeniu II Wojny Światowej rozpoczął się żywiołowy rozwój radzieckich sił specjalnych, które w szczytowym momencie liczyły sobie kilkadziesiąt tysięcy ludzi – żadna armia świata nie byłaby w stanie rzucić do walki tylu dywersantów, szpiegów, komandosów, zabójców.

Duch narodu

Wraz z upadkiem ZSRR „specnaz” przeżył krótkotrwałe załamanie. Jeszcze w Afganistanie żołnierze w pasiastych podkoszulkach (tradycyjna bielizna radzieckich spadochroniarzy i piechoty morskiej – elity armii, z której wywodzą się siły specjalne) udowodnili, że są niezwykle groźnymi, doskonale wyszkolonymi i uzbrojonymi, ale także bezlitosnymi mordercami. Rosja, która przejęła praktycznie całą Armię Radziecką (w niepodległych republikach zostały mimo wszystko skromne resztki) początkowo nie miała ani pomysłu, ani pieniędzy, by tę armię utrzymać.

W szeregi wojska, a zwłaszcza jego jeszcze niedawnej elity, wkradła się demoralizacja, a rosyjska mafia garściami czerpała z tych zasobów. To z szeregów „specnazu” rekrutowali się płatni zabójcy i szeregowi, do brudnej roboty, członkowie mafii. Także z tamtych czasów pochodzą budzące politowanie „akcje” rosyjskich sił specjalnych.

Złamani przez Czeczenów

Pewni siebie komandosi byli używani przez Rosję do najcięższych zadań. Dowództwo zupełnie nie ufając normalnym jednostkom, które miały problem, by zebrać się na placu w jako takim porządku, a co dopiero z wyruszeniem na wojnę, posyłało komandosów do regularnej bitwy. Z wojskowego punktu widzenia było to bez sensu, ale innych jednostek nadających się do szturmów nie było, bo pozostałym strach było nawet powierzyć pilnowania koszar, a co dopiero strzelania. Największą klęskę „specnaz” poniósł więc podczas pierwszej wojny czeczeńskiej. Szturm Groznego okazał się ponad siły zbyt pewnych siebie, ale niedoszkolonych komandosów, którzy siłami specjalnymi byli tylko z nazwy.

Ta nauczka początkowo poszła w las. Na odtworzenie zdolności bojowych potrzeba lat, ale za to ich utrata jest bardzo szybka – o tym Moskwa przekonała się bardzo dobitnie. Bo kolejna klęska, chociaż nikt oficjalnie się do tego nie przyznał, przyszła podczas pamiętnego odbijania zakładników porwanych w moskiewskim teatrze na Dubrowce.

Dziś „specnaz” składa się z ośmiu brygad specjalnego przeznaczenia podległych naczelnemu dowództwu sił zbrojnych oraz oddzielnego pułku wojsk lądowych, czterech brygad podległych flocie i specjalnego pułku wojsk powietrznodesantowych. „Specnaz” posiada jednostki przeznaczone do różnych zadań, które oprócz typowych misji dywersyjno – rozpoznawczych (jak w każdej armii), obejmują także bardziej delikatne zadania, jak np. eliminowanie dowódców czy polityków wrogich państw. To ostatnie jednak to domena bardziej wywiadu Rosji, ale zgodnie jeszcze z radzieckim zwyczajem do tych samych zadań przygotowują się różne, konkurujące ze sobą służby. Wymyślona jeszcze przez Stalina swoista zasada „wolnej konkurencji” sprawdzała się wtedy doskonale i dziś nadal się sprawdza.

!!WARN_FL!!

Komentarze (6)

...
Dużo kłamstw. Podejście antyrosyjskie. Jak dla mnie bełkot...
Frank , luty 18, 2010
...
Zdecydowanie, subiektywne podejście do sprawy...
Co do "Dubrowki", to była jedna z najlepszych akcji w historii służb specjalnych, takich misji jakie wykonują rosyjscy antyterroryści "A" i "B", nie miały inne elitarne jednostki na świecie, mają ogromne doświadczenie, autor tekstu po prostu słabo siedzi w temacie i nadal podąża tokiem myślenia zachodniej propagandy a'la Rambo...
Bez komentarza...
Gal Anonim , kwiecień 01, 2010
...?
Akcja w Dubrowce jedną z najlepszych? Jeśli w definicji najlepszej akcji mieści się złe poinformowanie służb medycznych co do użytego przez oddział szturmowy gazu, co prowadzi do bezradności ratowników i śmierci jeszcze większej liczby zakładników... Taki charakter narodowy Rosjan, że wchodzą, żeby rozwalić wroga; jeśli rozwalą jeszcze kogoś przy okazji, to trudno - widać byli to prawdziwi patrioci, którzy oddali życie za ojczyznę. Rosja nikomu się nie kłania.
Skrzy , maj 06, 2010
Coś z wiedzą u ałtora nie tak
O ile pewne dane statystyczne są - jak to liczby- obiektywne to aułtor artykułu ma jednak problem z ukryciem antyrosyjskiego nastawienia.
Teatr na Dubrowce to akcja sekcji ( oddziału) Alfa i o ile przytoczymy definicję z początku artykułu to mieści się ten oddział w tej szerokiej definicji, ale jest ona conajmnie bardzo nieprecyzyjna i dlatego trudno to nazwać definicją. Dużo uogólnień, sporo błędów, kiepska argumentacja ale najbardziej razi wszemobecny duch braku żetelnej wiedzy. Szkoda miejsca na takie artykuły
siergiej , maj 17, 2010
...
przy szturmie groznego pomyliłeś jednostki. pancerni nie dali rady. Specnazowcy osiągneli cele, w tym główny plac miasta. wycofali sie przez polityków.
sisi , czerwiec 03, 2010
specnaz oczami Afganczykow
Pisze z Afganu. Rozmawialem z ludzmi ,ktorzy pamietaja Sowietow. Jak mowimy o ZSRR to nie reaguja zbytnio,ale gdy spytalem specnaz...reakcja byla jednoznaczna. To twardzi ludzie i fantastycznie wyszkoleni. Pozdrawiam z Ghazni
Kozyr , czerwiec 10, 2010

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy

smaller text tool iconmedium text tool iconlarger text tool icon
 


Męski świat | Poradnik dla mężczyzn | Porady mężczyzn | Serwis informacyjny dla mężczyzn | wywiady z gwiazdami | Atrakcyjne kobiety | Gadżety dla facetów | Męski portal | Menforum.pl