Sito z ciała
Coś takiego po trafieniu w cel zachowuje się jak rozgrzany popcorn. Następuje efekt tzw. grzybkowania - płaszcz sukcesywnie powiększa swój przekrój poprzeczny, a następnie „rozpada się” na mniejsze części i pocisk, który wszedł w nas robiąc dziurę o średnicy centymetra, po drugiej stronie funduje „okno” o rozpiętości około pół metra. Do tego niekoniecznie wychodzi- jeśli komuś robi to jakąś różnicę, są wersje, które po prostu wybuchają we wnętrzu celu. To już nie postrzelony człowiek, tylko tunel otoczony jego resztkami…
Trochę historii
Co wyszło z zakazów?
Obecnie „dum-dum” jest często używany do polowań na dziką zwierzynę. I nie ma się co oszukiwać - z racji niekwestionowanej skuteczności w wielu krajach występuje na składzie arsenału policji i jednostek antyterrorystycznych. Powiedzmy, że to jeszcze trzyma się kupy, bo pewne instytucje powinny dysponować najefektywniejszą bronią. Gorszą wiadomością jest fakt, że coś takiego swobodnie funkcjonuje na amerykańskim rynku cywilnym. Spotkanie ze świrem mającym w ręku zwykłego gnata nie należy do rzeczy przyjemnych, jednak nawet najbardziej pesymistyczny scenariusz rokuje jakieś nadzieje. Ten sam świr korzystający z wyżej opisanej amunicji to zupełnie inna bajka…


















Gwar
Wykop
Del.icio.us
Google
Facebook











