Do czego służy wojsko?Rewelacja przemknęła przez pierwsze strony gazet! I słusznie. Zadziałało prawo paradoksu, na którym zawsze buduje się dobry czołówkowy materiał. "Żołnierze boją się strzelać" - brzmi to tak, jakby w związku ze zbliżaniem się zimy, zaczęły przylatywać do nas bociany. Dlaczego tak się zdziwiliśmy, że nasi żołnierze unikają używania broni? Bo oto znów zadziałało prawo paradoksu: pozwoliliśmy sobie wmówić, że wojsko służy do zaprowadzania porządku, budowy studni, wprowadzania demokracji - słowem - do wszystkiego co jak najdalsze od brutalnej siły, której zadaniem jest wkroczyć i złych chłopaków, czyli z tamtej strony frontu przydusić do ziemi! Postawić im na plecach stopę, a potem wezwać oddziały drugiego rzutu: policję na przykład, by odsiała naprawdę złych od trochę lepszych, choć pewnie też paskudnych. Dlaczego jednak pozwoliliśmy sobie tak łatwo wmówić ze armie służą do uczenia dzieci alfabetu?
Olbrzymia hipokryzja
Ponieważ jesteśmy hipokrytami ledwo dyszącymi w uścisku politycznej poprawności. Ta druga pozwala nam pięknie się samookłamywać, a opinia publiczna me cechy kobiece: lubi słuchać pięknie brzmiących dyrdymałów na swój temat, choćby najbardziej absurdalnych. Z kolei hipokryzja każe nam się cieszyć, że wyglądamy piękniej niżby nam to mówiło lustereczko.
Co oni robią tu...Wysłaliśmy armię odbierając jej nie tylko prawo do używania broni, ale nawet samą broń. Polscy "afgańce" mówią, że mają dość widoku nowoczesnych i bezpiecznych wozów bojowych defilujących po Warszawie, podczas gdy oni muszą jeździć po pustyni byle jakim amerykańskim demobilem. Państwo chce też sądzić naszych żołnierzy za Nanghar Khel, rozwieszając jednocześnie po całym kraju plakaty zachęcające do zaciągania się do amii zawodowej. Jeśli ktoś w tym widzi choćby ślad sensu, będę wdzięczny za wskazanie.
Ustaw jako ulubiony
Zakładki
Wyślij mailem
Wyświetleń: 4697


















Gwar
Wykop
Del.icio.us
Google
Facebook











