Czy ma to swoje plusy czy minusy, to już pozostawiam do oceny zainteresowanym, poniżej postaram się opisać co kryje się pod owym tytułem... Już na wstępie muszę tu zaznaczyć, że dziś w środowisku graczy wykreował się swojego rodzaju front: World of Warcraft kontra Guild Wars. Zwolennicy tej drugiej produkcji jako jeden z najważniejszych argumentów stawiają brak jakichkolwiek opłat abonamentowych, czego niestety nie można powiedzieć o WoW i co daje nieznaczną przewagę GW.
Rozróżnienie
Dużo ludzi stawia pomiędzy tymi grami znak równości, twierdząc że to jedno i to samo – nic bardziej mylnego! Ba, jestem nawet w stanie stwierdzić, że obie gry są przedstawicielkami różnych gatunków, z czym oczywiście jedni się zgodzą, a inni nie. Zresztą dosyć już na temat porównań, dodam jeszcze tylko że GW stworzyli byli programiści Blizzarda i stąd cała ta mylna analogia. Przejdźmy teraz do zawartości Wojen Gildii.

Rozgrywka
Zamiast mówić, że jest to kolejny MMORPG, powinno się raczej użyć stwierdzenia grupowy hack'n'slash. Cała zabawa opiera się tutaj bowiem o zabawy w 'kilku na kilku', czyli typową rozgrywkę PvP. Akcja rozgrywa się w Tyrii, podzielonej na kontynenty:Tyria, Kintaj oraz Elona (dostępne wg kolejnych dodatków: Factions i Nightfall). Gdy tworzymy postać, musimy zdecydować czy wybieramy rozgrywkę w trybie PvP czy PvE. Następnie przechodzimy do wyboru profesji, których jest w sumie 10 (4 zawierają się w dwóch dodatkach do wersji podstawowej): wojownik, mnich, elementalista, mesmer, łowca oraz nekromanta (wersja podstawowa), zabójca i rytualista (dodatek Factions), patron i derwisz (dodatek Nightfall). Tradycyjnie, zdobywając na wielogodzinnym huntowaniu punkty doświadczenia, odblokowujemy kolejne umiejętności, które po czasie czynią z nas maszynę do zabijania PvP – kwintesencję tej gry. Głupotą jednak jest stworzenie możliwości zakupienia ww. umiejętności w specjalnym sklepie, gdyż gracze rozwijający 'manualnie' swoją postać są poniekąd oszukiwani. Na szczęście jednak to nie umiejętności a odpowiednie ich wykorzystanie decydują o wielkości bohatera.
Gildie
Jak sam tytuł wskazuje, aby w pełni cieszyć się rozgrywką trzeba dostać się do dobrej gildii, co na początku wcale nie jest takie łatwe, zwłaszcza dla nie znających komunikatywnie angielskiego, świeżo upieczonych użytkowników spolszczenia. Naturalnie wyjątkiem jest założenie własnej gildii, nie stanowiące już barier językowych. To dla gildii właśnie organizowane są różnego rodzaju tryby rozgrywek, turnieje itp. i to właśnie dla nich powinniśmy budować jak najpotężniejszą postać. Kolejny plus jest taki, że nie tylko rozwój postaci i umiejętności decydują o dominacji w trybie Pvp, tu pole do popisu mamy jeszcze przez opracowanie odpowiedniej taktyki – to na niej opiera się zwykle ostateczne zwycięstwo w potyczkach równych sobie herosów.
Jeśli ktoś ma dużo wolnego czasu, stałe łącze i zastanawia się w co by tu pograć z kumplami, polecam zdecydowanie Guild Wars. Pamiętajcie jednak proszę, że bez podstawowej znajomości języka NIGDY nie zagracie z najlepszymi! Czas więc do szkoły albo do...Empiku!
Poniżej krótki film ukazujący całą tą magię:
!!WARN_FL!!
Zobacz też:
World of Warcraft: Wrath of The Lich King

















Gwar
Wykop
Del.icio.us
Google
Facebook











